Użytkownicy Online

Brak

Nowi użytkownicy

elzbieta turlej offline
blue offline
mmagda offline
ania28 offline
Markow offline
bozena66 offline
memo offline
Johny27 offline
phoenix98 offline
KamisCB offline
Monika offline
Wojciech1980 offline
Weronika offline
arena offline
qwertyu28 offline
Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: ogromna pustka

Odp: ogromna pustka 3 mies., 2 tyg. temu #2547

  • starxx
  • ( Użytkownik )
  • Offline
  • Początkujący
  • Rozwodnik/Rozwódka
  • Posty: 6
  • Oklaski: 0
No w lasnie.Trzeba przyjac taka samoa postawe.A ja chce tylko sie rozwiesc z klaasą.I nie mieć z ta kobieta kontaktu

Odp: ogromna pustka 3 mies., 2 tyg. temu #2548

  • Janusz2012
  • ( Użytkownik )
  • Offline
  • Stały Bywalec
  • Rozwodnik/Rozwódka
  • Posty: 32
  • Oklaski: 0
Aga - nie myśl o tym. Musisz jak najszybciej zapomnieć - nie drap świeżych ran bo boli jeszcze bardziej. Jedno jest pewne - on kiedyś za to zapłaci, bo los najczęściej sam za nas wyrównuje rachunki. Ale TY po prostu myśl o sobie i najbliższych. Wierz mi, że tak będzie najlepiej

Odp: ogromna pustka 3 mies., 2 tyg. temu #2550

  • amika4
  • ( Użytkownik )
  • Offline
  • Ekspert
  • Rozwodnik/Rozwódka
  • Posty: 136
  • Oklaski: 0
Niegłupie jest powiedzenie, że "czas leczy rany". Z czasem człowiek rzadziej rozpamiętuje, mniej analizuje i obojętnieje wobec tego, co kiedyś było bolesne.
Myślę, że przykre przeżycia czegoś uczą - ja stałam się bardziej asertywna, staram się myśleć więcej o sobie, nie tylko o innych (kiedyś myślałam głównie o dziecku i mężu, ja byłam na końcu).
Nauczmy się kochać siebie i o siebie dbać. To wcale nie musi być od razu egoizm.

Odp: ogromna pustka 3 mies., 2 tyg. temu #2552

  • Janusz2012
  • ( Użytkownik )
  • Offline
  • Stały Bywalec
  • Rozwodnik/Rozwódka
  • Posty: 32
  • Oklaski: 0
To mniej więcej miałem na myśli

Odp: ogromna pustka 3 mies., 2 tyg. temu #2553

  • aga28
  • ( Użytkownik )
  • Offline
  • Zaglądający
  • W separacji
  • Posty: 16
  • Oklaski: 0
Może nie wkurzało by mnie to tak gdyby nie fakt że chce mi odebrać dziecko a to już chwyt poniżej pasa.
Myślę o sobie i o swoim synku bo tylko on jest teraz najważniejszy. Ale irytujące jest to że gdy jest już lepiej gdy staje na nogi wracam do życia on znów podcina mi skrzydła albo co gorsza wymyśli coś co sprawia że znów jest uczucie bezradności. Sama napisałam tu kiedyś że czas leczy rany i jest najlepszym lekarstwem i wiem że tak jest. Tylko nie rozumiem po co zatruwać komuś życie skoro nie chcę się już z nim być

Odp: ogromna pustka 3 mies., 2 tyg. temu #2554

  • amika4
  • ( Użytkownik )
  • Offline
  • Ekspert
  • Rozwodnik/Rozwódka
  • Posty: 136
  • Oklaski: 0
Pomyśl, czy on ma szanse na to, by odebrać ci dziecko i czy rzeczywiście tego chce. Może tylko Cię straszy, bo najczulszy punkt wszystkich matek to właśnie dzieci. Boisz się, bo nie chcesz stracić synka, on o tym wie i sprawia mu satysfakcję, że jeszcze ma wpływ na Twoje uczucia. Póki może, chce straszyć, mieszać, szantażować.
Każda sytuacja jest oczywiście inna, ale ja także byłam straszona i szantażowana dzieckiem. Wiem, że to okropne...
W końcu mu się znudzi. Trzymaj się i nie poddawaj, dasz radę.

Odp: ogromna pustka 3 mies., 2 tyg. temu #2555

  • Janusz2012
  • ( Użytkownik )
  • Offline
  • Stały Bywalec
  • Rozwodnik/Rozwódka
  • Posty: 32
  • Oklaski: 0
No tak - ale on jest ojcem dziecka, który na razie używa go jako instrumentu przetargowego; a przecież dziecko kiedyś zapyta o to wszystko i jego opinia będzie się kształtowała na podstawie opowieści rodziców; z punktu widzenia dobra dziecka, jego uczuć, dorastania, itp. - nie wiadomo za bardzo co robić w tej chwili, ale trzeba na pewno postępować bardzo ostrożnie. Może rzeczywiście mu się znudzi, może zmądrzeje, może jeszcze coś innego - bo chyba na razie nie rozumie, że przy okazji krzywdzi bardzo swoje dziecko, a nie tylko swoją eks...

Odp: ogromna pustka 3 mies., 2 tyg. temu #2556

  • amika4
  • ( Użytkownik )
  • Offline
  • Ekspert
  • Rozwodnik/Rozwódka
  • Posty: 136
  • Oklaski: 0
Zmądrzeć to już nie zmądrzeje. Może jest typem człowieka, który ustąpi, gdy się zorientuje, że tak naprawdę nic nie może zrobić, by odebrać matce dziecko. Muszą być ku temu poważne powody.
(Ja sama bardzo się bałam, teraz wiem, że bezpodstawnie.)

Odp: ogromna pustka 3 mies., 2 tyg. temu #2557

  • Toskania
  • ( Użytkownik )
  • Offline
  • Ekspert
  • Rozwodnik/Rozwódka
  • Posty: 150
  • Oklaski: 5
Straszenie Ciebie, albo tylko insynuowanie Tobie pewnych spraw a Ty sama sobie dopowiadasz resztę to wszystko co może zrobić. Wie gdzie uderzyć, jak pisał Janusz, w czuły punkt kobiety a wtedy łatwo o pomyłkę.

Nie daj przy nim odczuć ( będąc sama bądz sobą) że jego słowa roboią na Tobie wrażenie. Bagatelizuj, ale nie nie doceniaj jego. Spokój niech Ci towarzyszy i rozwaga w słowach. Potem na podstawie Twoich słów znów może Ci czymś dołożyć, wiec w tym przypadku mniej znaczy lepiej. Mniej znów. Niewiele zapewne da mu sie wytłumaczyć. Ma swój rozum i swoich doradców. Ty kochana skup sie na sobie i swoich dobrych myślach. Dobro zwycięża. NIe ma co sie szarpać z nim. A potem Ci żę nie masz co się brać odebrania dziecka. Nie słyszałam jeszcze o takich przyapdkach, ale ja mogę mało wiedzieć. To co chcę przekazać to jednak nie ograniczać mu kontaktu. Kiedy chce niech ma.A wręcz możesz raz na jakiś czas poprosić go wręcz o zajęcie sie dzieckiem przez kilka godzin poza ustaleniami a wówczas zacznie się zastanawiać czy powinien, czy przypadkiem nie ułatwia Tobie życia. I jak taka myśl mu sie pojawi to wówczas może myśleć że przeciwnie może trzeba Ci dziecko " zostawić" abyś miała trudniej. Ot taka zagrywka. Ale podobno na mężczyzn niektórych działa.

Przepraszam za takie gierki, jesteśmy tylko ludzmi i z niektórymi trzeba grać ich kartami.

Czytałam, że jak nie działa jedno podejście to trzeba próbować kompletnie innego, przeiwnego i testować zachowanie drugiej strony. Pamiętaj my kobiety , my ludzie jak nie damy sie złamać - nie złamie nas nikt.

Dbaj o siebie! Jesteśmy z Tobą!

Odp: ogromna pustka 3 mies., 2 tyg. temu #2558

  • aga28
  • ( Użytkownik )
  • Offline
  • Zaglądający
  • W separacji
  • Posty: 16
  • Oklaski: 0
Dziękuje wam za wsparcie tego mi trzeba pozytywnych wzmocnień. Być może w Polsce nie jest tak że odbiera się dziecko matce i mój adwokat też mnie do tego przekonuje ale już na pierwszej rozprawie pani sędzia stwierdziła że mój mąż ma lepsze warunki i że chyba zdaje sobie sprawę z tego że u niego będzie mu lepiej. Nie brała pod uwagę moich argumentów, ani opinii psychologa więc obawiam się co będzie dalej. Faworyzowała ojca od początku więc jak to się skończy ?????
Wygenerowano w 0.53 sekundy